Kategorie: Wszystkie | Dzieci | Filmy
RSS
wtorek, 10 lipca 2018
Nowy człowiek

Jak wspomniałam poprzednio o moim innym stanie, ciąży, to tym razem pragnę zakomunikować o nowym członku rodziny. Urodziłam piękną córeczkę. Czas gna jak szalony i już minął miesiąc. Pewnie bym tu  nie zajrzała, gdyby nie temat przewodni tego bloga i to, że po dłuższym okresie braku zainteresowania/unikania tego tematu, stał się na powrót częścią mojego życia. Jak pisałam, nie planowałam rzucenia palenia i myślałam, że właśnie tak będzie. No ale od początku.

Jeszcze 10 miesięcy temu normalnie sobie paliłam, trochę ograniczyłam z myślą właśnie o planowanej ciąży. Ale moment powiedzenia STOP odwlekałam. Wiem, że to źle, ale co mogę teraz zrobić. Więc ostatni miesiąc paliłam w zasadzie niewiele, ale jednak. Aż pewnego ranka po odstawieniu dzieci, zaparkowałam sobie przed sklepem i w drodze między parkingiem i wejściem zapalilłam sobie. Paczka była świeża i papieros dziwnie smakował, właściwie to nie smakował. Wyrzuciłam go po kilku pociągnięciach ledwo powstrzymując wymioty. Chciałam zapalić godzinę później ale samo sięgnięcie do paczki mnie zemdliło. A więc to tak! Przy poprzednich ciążach tego nie miałam, a tutaj takie coś!

Przez 3 miesiące odrzucał mnie papierosowy smród na tyle, że nie byłam wstanie nawet pomyśleć o paleniu. Wspaniała rzecz dla ciężarnej. I szczerze powiem, że przez pozostałe miesiące też nie paliłam, może biernie kilka razy w przelocie. Im dalej w las tym większe były ciągoty, końcówkę ciąży miałam męczącą i wiele bym dała za fajkę, ale wytrzymałam.

Wytrzymałam jeszcze 2 tygodnie po i tyle. Któregoś wieczoru powiedziałam, że muszę zapalić. M. poszedł po moje Vogue i poszliśmy razem na balkon. Po takiej przerwie zakręciło się w głowie, poczułam się jak nastolatka odurzona tytoniem. Usiadłam...

I palę. Przy dziecku jasne, że nie, no ale jak ktoś mnie zmieni, to wykorzystuję ten czas twórczo. Mam dni, że to 5 fajek, mam że i 10... jakoś tak wróciłam i poszło. 

17:08, ania_pr
Link Komentarze (7) »
wtorek, 20 marca 2018
Ania odpowiada na pytania 7

Krótki wstęp, bo tego posta od roku próbuję wstawić, więc po prostu wstawiam :) bo nigdy go nie skończę.

Wierzysz, że uda Ci się zejść do 5-7 papierosów na dzień?

Nie wiem, nie potrafię powiedzieć czy się uda. Mimo wszystko nie potrafię powiedzieć ile palę na dzień dokładnie, bo nawet w krótkich okresach to się sporo waha. Mam dni, że palę 15, a bywa, że 5. Wolałabym, żeby to była ta niższa liczba, no ale nie wychodzi, bo w ciągu dnia nie myślę. Po prostu zapalam jak mam ochotę i mogę. Nie mam tak, że (o nie, dzisiaj to już 20 papieros, to nei palę).

A zaciągasz się w momencie wyciągania papierosa z ust, czy otwierasz drugi raz usta i robisz mocny wdech?

Zwykle otwieram usta drugi raz i robię mocny wdech.

Zasysasz dym mocno, czy raczej powoli wypełniasz nim usta i drogi oddechowe?

Raczej delikatnie. Slimy mają to do siebie, że jak się za mocno pociągnie, to dużo fajki idzie z dymem ;)

Trzymając papierosa w ustach, trzymasz go cały czas w palcach, czy puszczasz i dopiero po skończeniu wciągania łapiesz go z powrotem? 

Trzymam cały czasu. ale musiałam sprawdzić teraz.

Dziewczyny palące normalne papierosy to dziś już rzadki widok, a niektórym bardziej one pasują niż te cienkie. Zwyczajnie lepiej z nim wyglądają :)

Kwestia gustu i indywidualnych preferencji myślę. Chociaż rzeczywiście coraz mniej dziewczyn pali normalne papierosy.

Aniu! Mówiłaś, że chcesz ograniczyć. Odczuwasz jakieś negatywne skutki palenia?
 
Nieszczególnie, ale częściej muszę myć ząbki, częściej myć ręce, częściej prać ubrania. To trochę upierdliwe.
 
Aniu, jakie papierosy palisz obecnie najczęściej? Jakiś czas temu w Vogue'ach pojawiły się kulki smakowe. Jak je oceniasz, bo nie wątpię, że próbowałaś :) Wolisz kulkę jagodową, czy miętową? Co w ogóle sądzisz o klikanych papierosach, których obecnie coraz więcej?
 
No niestety tak już chyba będzie. Wydaje mi się, że wcześniej Vogue bardziej mi smakowały jak były po prostu mentolowe. Kulka jednak daje inny smak.
 
PS
Przepraszam was drodzy czytelnicy, że tak długo się nie odzywałam. Postaram sie raz na jakis czas cos napisać. Więc piszcie co was jeszcze interesuje, postaram się odpisać. Może krócej ale częściej.
 
PS 2
Jako że większość odpowiedzi pisałam parę miesięcy temu, mała aktualizacja. Obecnie nie palę, jestem w 6 miesiącu ciąży. Ale wiadomo jak to ze mną, pewnie wrócę. 
 
16:53, ania_pr
Link Komentarze (4) »
środa, 22 lutego 2017
Dzień z życia palaczki (1)

Pomysł podłapałam z komentarzy. A co! Może akurat kogoś to interesuje, na pytania też postaram się odpowiadać, jak się zbiorą jakieś ciekawe. A teraz napiszę  moim wczorajszym paleniu

Rano.

Wstałam o 6, jak zwykle. Śniadanko, szykowanie. Zawsze bardzo chce mi się palić rano, ale staram się nie. Tak też było wczoraj wyszłam z 2 dzieci, zapakowałam je do auta, 5 minut później byliśmy w przedszkolu, odstawiłam je do środka i oczywiście jak tylko byłam za bramką wyciągnęłam fajkę. Zaraz mnie zagadnęła inna mama, że ferie, co słychać.

Pojechałam do pracy, przed budynkiem koleżanka właśnie kończyła palić, ale poczekała na mnie i zapaliłyśmy jeszcze po jednym. W pracy zwykle dużo nie palę, bo nie ma kiedy, ale na te 5-10 godzin) zwykle co godzinę, czasem dwie, coś zapalę. Tym razem miałam pilne rzeczy, więc wyszłam dopiero na trzecią tego dnia fajkę po 11 (sama), a później przed 13 wyciągnął mnie kolega, co chciał coś obgadać, wtedy spaliliśmy dwie.

Z pracy wyszłam po 15, trochę w biegu, więc spaliłam tylko pół w drodze do auta, bo miałam tego dnia wcześniej odebrać dzieciaki, a jakoś mi wyleciało z głowy. Odebrałam je przed 16, wróciłam do domu, nakarmiłam, trochę zajęły się sobą, więc w związku z tym, że mnie już bardzo cisnęło, poszłam zapalić. M. wrócił przed 18, chwilę pobawił się z dziećmi i poszliśmy na dymka na balkon, godzinę później znów. Przed 20 szykowanie do spania, o 21 już cisza spokój, coś tam oglądamy, czytamy. Po 22 poszlimy na ostatniego papieroska tego dnia.

14:25, ania_pr
Link Komentarze (10) »
środa, 26 października 2016
Ania odpowiada na pytania 6

Co byś zrobiła, gdyby twoje dziecko mając 15-16 lat wyznało ci, że pali papierosy i jest od nich uzależnione? Paliłaś byś z nim czy nakazała rzucić?

Nakrzyczałabym na nie, uznałabym, że moje wychowanie nie poszło jak trzeba, ale uznałabym tę porażkę i pewnie pozwoliłabym palić. Nie wiem czy akurat w tym wieku. To chyba trochę za wcześnie. Tak myślę, że za taką granicę mogłabym uznać 17-18 lat.


Planujesz rzucić?

Nie planuję, ale staram się ograniczyć. Nie chciałabym palić więcej niż paczkę na 2 dni, może 3. Ale nie wykluczam że kiedyś rzucę.

Czy jesteś dumna z tego że palisz?

Nie widzę tu nic do dumy. Łatwo jest palić trudniej rzucić.

Mówisz, że ciężko by Ci się było przestawić na zwykłe papierosy. A gdybyś miała taka okazje, że ktoś zagwarantowałby Ci zapas papierosów na 15 lat ( paczka na dzień) i byłyby to zwykłe papierosy marlboro czerwone. Czy w takiej sytuacji wybrałabyś normalne papierosy, czy dalej kupowała cienkie? :) 

Rozważyłabym. Póki co nie jest to dla mnie aż tak znaczący wydatek. Jeszcze wolę cienkie, ale zdarza mi się palić takie tradycyjne

Zdarza Ci się, że w czasie zaciągania zaczynasz kaszleć?

Rzadko. Ale zdarza.

Jeśli Twoja córka zacznie palić w okolicach 17-18 lat i spali z 4 paczki na tydzień, będziesz jej dawać pieniądze na papierosy?

Na pewno nie. Uważam, że każdy powinien palić za swoje.

14:02, ania_pr
Link Komentarze (10) »
wtorek, 06 września 2016
Ania odpowiada na pytania 5

Lubisz, uwielbiasz czy kochasz palić?

Raczej uwielbiam. Kochać można tylko osoby.

 

Czy przed 18stką paliłaś? W jakim wieku spróbowałaś, i czy już wiedziałaś że będziesz palić? 

Zaczęłam jakoś w okolicach 18. Nie pamiętam dokładnie czy przed czy po. Od razu wiedziałam, że będę palić. W zasadzie zanim paliłam wiedziałam, że będę to robić tylko się wstydziłam, czułam, że nie wypada, co ludzie powiedzą i takie tam. Więc jak spróbowałam to potem powtarzałam coraz częściej.

Czy czulas kiedys podniecenie palac papierosa?

Wiele razy. Nie zawsze, ale zapach papierosów mnie pobudza. Nie jakiś straszny, mocny, ale facet od którego czuć, że palił, zapach włosów. Nawet jak gdzieś siedzę i czuję, że zawiewa papierosem, to działa to stymulująco. Nie mówię, że zawsze, że każdy, bo zależy od szczegółów, mojego samopoczucia, atmosfery itd. I nie jest tak, że mdleję, ale to zdecydowanie przyjemne uczucie.

Czy chcialabys aby twoje dziecko palilo? 

Nie, wolałabym nie. To złe, niezdrowe i nie dla dzieci. Ale uważam, że każdy ma prawo próbować.

A co zrobisz , gdy zakażą sprzedaży cienkich papierosów? Dostępne będą tylko zwykłe z żółtym filtrem. Chyba ciężko by Ci się było przestawić.

To trudne pytanie. Nie wiem. Okazałoby się czy jestem na tyle silnie uzależniona, że przeszłabym na inne papierosy, czy przestałabym palić zupełnie albo jakieś rozwiązanie pośrednie, że paliłabym mniej.

Czasem palę normalne papierosy, ale jeśli już to jakieś smakowe. Nie pamiętam kiedy paliłam jakiegoś zwykłego. Chyba że Marlboro Menthol z clickiem, ale nie były zbyt dobre.

No i są sytuację, kiedy mi się skończą, a nie można kupić, czy wiązałoby się to z jakąś sporą komplikacją, to wtedy palę takie zwyczajne. No ale nie jest to idealna sytuacja.

Czy palisz podczas prowadzenia samochodu? Jeśli tak, to czy możesz napisać coś więcej na ten temat? (np. jak często Ci się to zdarza, czy korzystasz z popielniczki samochodowej, jak bardzo masz otwarte wtedy okno, itp.) 

Lubię, ale odkąd zostałam mamą to praktycznie tego nie robię, chyba że jadę czyimś autem z palaczem. Jeśli jadę moim i się spieszę, to zdarza mi się, że zapalę, ale wtedy okna na oścież i popiół przez okno.

Kiedyś owszem, paliłam w aucie podczas jazdy. Bez reguły gdzie jechałam i korzystałam z popielniczki wewnątrz. Ale to też raczej w sytuacjach, gdy jechałam gdzieś dalej i nie chciało mi się zatrzymywać. Podczas palenia się zamyślam i łatwo o wypadek ;)

11:44, ania_pr
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20